Trial rowerowy, to jedna z najbardziej widowiskowych konkurencji kolarskich, która dotarła do Polski przed kilkunastoma laty i od razu zyskała szereg zwolenników i popularyzatorów. Mistrzostwa Polski będą doskonałą okazją, by poznać i podziwiać umiejętności zawodników, które czasami wydają się zaprzeczać prawom fizyki.
Organizacja MP w 2014 jest wyróżnieniem dla Kęt. Bardzo cieszymy się, że to właśnie na terenach rekreacyjnych będziemy mogli gościć najlepszych polskich zawodników - mówi burmistrz Kęt Tomasz Bąk.
Zawodników czekać będzie pokonanie pięciu odcinków specjalnych. Trialowcy rywalizować będą na przeszkodach, takich jak: betonowe kręgi, podkłady kolejowe, wielkogabarytowe opony, skały, pnie i kłody drzew, które stworzą odcinki specjalne. Start oraz przeszkody trialowej trasy znajdą się w sąsiedztwie stadionu Orlika w Kętach, na terenach rekreacyjnych. Rywalizacja rozpocznie się o godzinie 14:00 i potrwa około 4 godzin. Uczestnicy rywalizować będą o koszulki Mistrzów Polski, dodatkowo zostanie przeprowadzona rywalizacjia o Puchar Burmistrza Kęt.
Wstęp na zawody jest darmowy.
W trialu czas nie jest najważniejszy, ale bezbłędne pokonanie wyznaczonych przeszkód. Pełna kontrola nad rowerem, to cel każdego trialowca– mówi Tomasz Kramarczyk, 25-krotny mistrz Polski, wielokrotny medalista mistrzostw świata, a obecnie sędzia międzynarodowy. Zawody wygra osoba, która uzyska jak najmniej punktów karnych na każdym odcinku. Przyznawane są one za dotknięcie przeszkody jakąkolwiek częścią ciała i inną częścią roweru niż opony. Także przekroczenie czasu pokonania odcinka specjalnego kończy się przyznaniem punktów karnych. Za każdy odcinek zawodnik może otrzymać do 5 punktów karnych.
Trial jest niezwykle widowiskowy. Przesądza o tym niemal akrobatyczny charakter tego sportu oraz rozmieszczenie odcinków na stosunkowo niewielkiej przestrzeni.
Trial - sport dla każdego
Trial jest świetną rozrywką. Można go uprawiać niemal wszędzie, na podwórku, w lesie, na okolicznych wertepach. W Polsce jest kilkuset trialowców, jednak na zawody przyjeżdża ok. 60-70 zawodników z licencjami. Podstawowa umiejętność każdego trialowca – stójka, czyli stanie na rowerze w miejscu bez podpierania ćwiczy zmysł równowagi, uczy koncentracji i przynosi pozytywne efekty podczas poruszania się jednośladem. Trial wymaga skoczności, wytrzymałości, dynamiki, a także refleksu i precyzyjnego myślenia, bo czasem milimetry decydują o prawidłowym skoku i lądowaniu w odpowiednim miejscu.
Z trialem związany jestem od wczesnego dzieciństwa. Pasją do tego sportu zaraził mnie mój tata Andrzej Kramarczyk - były zawodnik trialu motorowego, bardzo doświadczony działacz sportowy i trener kadry narodowej, który namówił mnie do pierwszego treningu, gdy miałem 6 lat– mówi Tomasz Kramarczyk, który pierwszy tytuł Mistrza Polski zdobywał będąc uczniem klasy trzeciej szkoły podstawowej (10 lat).
Bezpieczeństwo
Warto podkreślić, że wbrew pozorom, trial jest dyscypliną kolarską, w której poważne urazy zdarzają się rzadko. Zawodnicy na ogół znają swoje możliwości, a w chwili, gdy nie czują się pewnie na torze zawsze mogą podeprzeć się lub zejść z toru. Oczywiście podstawowym ekwipunkiem każdego trialowca jest ubrany i zapięty kask.
Rower do trialu
Pierwsze rowery trialowe posiadały siodełka, które z czasem miniaturyzowano, a finalnie usunięto. Wszystkie ewolucje wykonuje się na stojąco, więc siodełko jest zbędne, gdyż zawyża wagę całego sprzętu oraz utrudnia wykonanie wielu skoków.
Cechy charakterystyczne rowerów do trialu:
- niska waga – obecnie poniżej 7kg;
- duża wytrzymałość;
- bardzo niska rama;
- hamulce hydrauliczne;
- brak: siodełka, amortyzatorów, przerzutek.
Najbardziej znaną firmą produkującą rowery do trialu jest hiszpańska firma MONTY. Dzięki specjalnemu, nowatorskiemu projektowi udało się wprowadzić do sprzedaży model M5 – pierwszy trialowy rower wykonany z karbonu, czyli włókien węglowych, który jest o ponad kilogram lżejszy od poprzedniego.